Tak jak mówiłam walentynki niekoniecznie są jakimś wyjątkowym świętem zakochanych dla mnie i mojego męża, jest to jednak dodatkowa okazja, w której możemy się wymienić upominkami.

W tym roku wpadłam na pomysł, że sprawdzę jak tam z wyobraźnią i zdolnościami manualnymi mojego męża, po tylu latach spędzonych u mojego boku. Wymyśliłam więc wyzwanie koszulkowe, on miał przygotować koszulkę dla mnie, a ja dla niego. No i jak nam to wyszło? Zobaczcie sami!


 

Oboje ustaliliśmy zgonie, że motywem przewodnim będzie StarWars.
Na bazę koszulek wykorzystaliśmy przygotowane przez siebie wcześniej szablony i za pomocą farby do tkanin odbiliśmy nasze wzory. Żeby nie było jednak nudy konieczna była dekoracja i jakieś walentynkowe hasła w stylu gwiezdnych wojen :)